Sprzeciw policyjnych związkowców budzą zapisy rządowej specustawy dotyczącej sprawowania przez Polskę przewodnictwa w Radzie Unii Europejskiej w pierwszej połowie 2025 roku. Jak bowiem podnosi szef NSZZP w piśmie do ministra spraw wewnętrznych i administracji - w przeliczeniu za jedną godzinę ponadnormatywnego czasu służby - stawka dla policjanta jest najniższa spośród wszystkich służb podległych resortowi.

Policyjni związkowcy z NSZZP domagają się od MSWiA wprowadzenia mechanizmu zrównującego status wszystkich funkcjonariuszy, którzy zostaną skierowani do zadań w ramach polskiej prezydencji w Radzie Unii Europejskiej. Mundurowym chodzi o stawki za planowane nadgodziny. Bowiem – jak piszą – choć rząd zaplanował środki w wysokości niemal 84 mln złotych „na rekompensatę pieniężną z tytułu pełnienia służby w czasie przekraczającym ustawowe normy przewidziane dla policjantów, funkcjonariuszy SOP, SG oraz PSP bezpośrednio zaangażowanych w zabezpieczanie wydarzeń organizowanych w ramach prezydencji (w Radzie Unii Europejskiej w pierwszej połowie 2025 roku – przyp. red.)”, to stawka w przeliczeniu „za jedną, uśrednioną godzinę ponadnormatywnego czasu służby dla policjanta” jest najniższa spośród wszystkich formacji nadzorowanych przez resort spraw wewnętrznych i administracji

Ogólnie rzecz biorąc, najwięcej środków na nadgodziny zaplanowano właśnie dla Policji – ponad 72 mln złotych, zakładając jednocześnie, że policjanci wypracują 1 536 880 godzin przekraczających ustawową normę. Dla porównania, SOP za 83 200 zakładanych nadgodzin otrzymać może 5,2 mln złotych, Straż Graniczna 434 tys. złotych za 8,5 tys. nadgodzin, a Państwowa Straż Pożarna przeszło 5,3 mln złotych, zakładając wypracowanie ponad 78 tys. nadgodzin. 

Problem jaki dostrzegają związkowcy polega jednak na tym, że dokonując przeliczenia stawki za jedną „uśrednioną godzinę ponadnormatywnego czasu służby” okazuje się, że policjanci otrzymują najmniej, bo 47,70 zł. Znacznie korzystniej obliczenia wypadają dla SG (51,06 zł), SOP (62,50 zł) i PSP (68,21 zł). ”Największą dysproporcję widać na przykładzie strażaka, który za swoją godzinę służby otrzyma o 44 proc. więcej niż policjant” – czytamy piśmie do szefa MSWiA. 

Mimo iż przeprowadzone przez resort kalkulacje opierają się na średnim uposażeniu poszczególnych funkcjonariuszy, NSZZ Policjantów domaga się wprowadzenia mechanizmu wyrównującego poziom rekompensaty pieniężnej. Wynika to zarówno z zakresu zadań, jakie ustawa przewiduje dla poszczególnych formacji, jak i z zasady równego wynagradzania za pracę (służbę) równorzędną. Skoro dla wszystkich funkcjonariuszy bezpośrednio zaangażowanych w zabezpieczenie prezydencji ustawa przewiduje rekompensatę pieniężną w zamian za tzw. nadgodziny, to ta rekompensata powinna być dla wszystkich funkcjonariuszy w równej wysokości. NSZZ Policjantów nie znajduje bowiem żadnego uzasadnienia dla różnicowania statusu funkcjonariuszy ze względu na formację w jakiej pełnią służbę. Nie zauważa również, by zadania stawiane przed policjantami były obciążone mniejszym wysiłkiem, odpowiedzialnością bądź też ryzykiem niż w przypadku zadań przewidzianych dla pozostałych funkcjonariuszy.
FRAGMENT PISMA SKIEROWANEGO PRZEZ NSZZP DO MARCINA KIERWIŃSKIEGO

Mundurowi mają jednak rozwiązanie. Ich zdaniem, za godzinę ponadnormatywnej służby, każdy „funkcjonariusz powinien otrzymywać 1/172 części miesięcznego uposażenia zasadniczego wraz z dodatkami o charakterze stałym należnego na zajmowanym stanowisku, jednak w stawce nie niższej niż 70 zł”.

To jednak nie wszystko. Policjanci chcą mieć pewność - opierając się, jak piszą, na wcześniejszych doświadczeniach - w kwestii interpretacji przepisów. Chodzi o to, by każdy funkcjonariusz skierowany „do akcji bądź operacji związanej z zabezpieczeniem polskiej prezydencji w Radzie UE będzie traktowany jako osoba »bezpośrednio wykonująca zadania«”. Ustalenie tego ma „wyeliminować nieporozumienia i nadinterpretacje, które byłyby dla funkcjonariuszy niekorzystne, a zdarzały się chociażby podczas polskiego szczytu NATO, Światowych Dni Młodzieży czy KOP24”.

Teraz wszystko w rękach MSWiA. O tym jak resort odniesie się do uwag policyjnych związkowców, przekonamy się zapewne już niebawem.

 

źródło: InfoSecurity24.pl