"Nie jest moją rolą, aby wskazywać, skąd środki mają pochodzić, który »SAFE« otworzycie. Policja tych środków potrzebuje" — pisze w liście otwartym do polityków Rafał Jankowski, przewodniczący NSZZ Policjantów. Jeśli program SAFE wejdzie w życie, to na policję zostanie przeznaczonych kilka miliardów złotych.
Trwa spór o program SAFE. Zakłada on zaciągnięcie nisko oprocentowanych pożyczek, które mogą umożliwić krajom UE szybkie inwestycje we własną obronność. Polska ma dostać pożyczkę na ten cel w wysokości ok. 43,7 mld euro. Rząd zapowiada, że większość tych środków wesprze krajowy sektor zbrojeniowy.
Policja mocno skorzysta z SAFE
PiS sprzeciwia się jednak temu rozwiązaniu, zarzucając SAFE m.in. brak przejrzystości. Politycy wyrażają obawy, że program może zostać wykorzystany jako element nacisku UE na Polskę i wzywa prezydenta RP do zawetowania ustawy wdrażającej go. Pod koniec lutego Sejm ją przegłosował. Karol Nawrocki ma czas na jej podpisanie do 20 marca br. Wciąż nie wiadomo, czy to zrobi.
Tymczasem, jak przekazało MSWiA, sama Polska Policja ma dostać z tego programu 3,3 mld zł na inwestycje. Zrealizowanych ma zostać za to 10 projektów. Pieniądze mają pójść m.in. na budowę ogólnokrajowego systemu antydronowego, wdrożenie nowoczesnych systemów AI automatyzujących pracę funkcjonariuszy oraz wymianę sprzętu transportowego i ochronnego. Jak zapewnia MSWiA, udział polskiego przemysłu w tych inwestycjach ma wynieść do 77 proc.
Dlatego głos w tej sprawie zabrali właśnie sami policjanci. W ich imieniu specjalny list otwarty wystosował do prezydenta RP, premiera, marszałka Sejmu i innych polityków Rafał Jankowski, przewodniczący Niezależnego Samorządnego Związku Zawodowego Policjantów.
"Polska Policja jest fundamentem bezpieczeństwa państwa. Inwestowanie w Policję to inwestowanie w bezpieczeństwo ludzi mieszkających w naszym kraju. W ostatnich latach Polska Policja udowadniała wielokrotnie swoją wartość. Działania policjantów wyprzedzają reakcje wszystkich innych służb. To policjanci pierwsi opanowali sytuację na granicy po rozpoczęciu wojny na Ukrainie, to Policja była jedyną formacją, która skutecznie potrafiła zareagować na sytuację na granicy z Białorusią" — czytamy w nim.
Szef policyjnych związkowców: apeluję o rozsądek
"To policjanci pierwsi reagowali na działania hybrydowe, na akty sabotażu, na dywersję na szlakach kolejowych, na działanie obcych służb. Nikt nie powinien mieć wątpliwości, że to Polska Policja właśnie odgrywa kluczową rolę w systemie bezpieczeństwa państwa. To funkcjonariusze Polskiej Policji udowodnili, że bez policyjnego wsparcia działania innych służb Straży Granicznej, ABW czy Wojska nie byłyby skuteczne" — zaznacza Rafał Jankowski.
Szef policyjnych związkowców podkreśla też, że formacja ta równocześnie walczy ze zorganizowaną, jak i pospolitą przestępczością i jest zawsze i wszędzie tam, gdzie ktoś potrzebuje pomocy. Przypomina też, że kiedy drony spadały na polskie terytorium, kilka tysięcy policjantów zostało postawionych na nogi.
Zaznacza też, że ostatnie wydarzenia na Bliskim Wschodzie znowu narzuciły nowe zadania na policję, bo kilka tysięcy polskich funkcjonariuszy zaangażowano w ochronę placówek konsularnych i dyplomatycznych państw arabskich, Izraela oraz wszystkich wrażliwych miejsc z tym związanych.
"Chcemy być gotowi na każde inne nowe wyzwanie, ale potrzebujemy waszego wsparcia. Dlatego, kiedy trwa ostry spór polityczny a na szali leżą środki na wsparcie Policji, apeluję do Was, Szanowni Państwo, o rozwagę, bo to Wy zadecydujecie o bezpieczeństwie obywateli naszego kraju, bo niestety budżet Policji, tej najważniejszej formacji zapewniającej bezpieczeństwo, jest wciąż niedoszacowany, a trzeba zainwestować w środki ochrony funkcjonariuszy, w nowe technologie. My policjanci musimy być gotowi na kolejne wyzwania, musimy zapewnić bezpieczeństwo" — pisze Jankowski.
"Nie jestem politykiem. Jestem oficerem Policji, a przede wszystkim reprezentantem polskich policjantów. Stoję na czele związku zawodowego policjantów, największego związku służb mundurowych w naszym kraju, i nie jest moją rolą, aby wskazywać skąd środki mają pochodzić, który "SAFE" otworzycie. Policja tych środków potrzebuje i na pewno zostaną dobrze spożytkowane, nawet jeżeli się da otworzyć obydwa "SAFEy". Dlatego raz jeszcze dla dobra Polskiej Policji apeluję o rozsądek. Wierzę, że zwycięży" — podsumowuje szef policyjnych związkowców.

















