Jestem funkcjonariuszem Policji z garnizonu warmińsko-mazurskiego. Przez okres V kadencji pełniłem funkcje wiceprzewodniczącego Zarządu Wojewódzkiego NSZZ Policjantów w Olsztynie, gdzie pomagałem innym policjantom. Starałem się to robić angażując wszystkie swoje umiejętności, czasami nawet kosztem własnej rodziny. A potem urodził się Bartek... i teraz to ja potrzebuję pomocy.

Działając w imieniu Warmińsko-Mazurskiego Zarządu Wojewódzkiego NSZZ Policjantów w Olsztynie składam serdeczne podziękowania wszystkim tym, którzy odpowiadając na apel NSZZ Policjantów wsparli rodzinę tragicznie zmarłego podkom. Mariusza Koziarskiego.

Wspólnie z Komendantem Wojewódzkim Policji w Olsztynie zbieramy środki na wsparcie st. sierż. Łukasza  Przybyszewskiego z Wydziału Konwojowego KWP w Olsztynie, który w pożarze stracił dorobek całego swojego życia.

Marcin na co dzień pełni służbę patrolową na terenie V KP Policji Komendy Miejskiej Policji w Łodzi.

Od czasu do czasu media nagłaśniają akcje charytatywne prowadzone przez związkowców policyjnych. Są to niestety najczęściej przypadki tragiczne, w których funkcjonariusze, jak to się pięknie mówi: wypełniają Rotę Ślubowania do końca…

Podkomisarz Mariusz Koziarski zginął w akcji z rąk bandyty, zostawił dwoje dzieci i żonę. Nie zapominajmy o jego rodzinie.

 

Mateusz to policjant SPAP Wrocław biorący udział w tragicznej akcji w Wiszni Małej. W czasie akcji został ciężko ranny w biodro.  Konieczna jest kolejna operacja, a później  długotrwała rehabilitacja i dochodzenie do zdrowia.

Koledzy 40-letniego Mariusza, który zginął w strzelaninie w Wiszni Małej, ruszyli z pomocą jego rodzinie. Policjant pozostawił żonę i osierocił dwójkę dzieci w wieku ośmiu i 12 lat. Zbiórkę pieniędzy dla rodziny zastrzelonego funkcjonariusza zorganizował dolnośląski NSZZ Policjantów.